Strefa dobrych emocji Jacek Kielin

Praca z osobami z niepełnosprawnościami i Neavy Seals

23 sierpnia 2021

Czy możecie Państwo sobie wyobrazić, że osoby z niepełnosprawnościami i autyzmem mogłyby same decydować w jakich zajęciach chcą wziąć udział? Wyobrażacie sobie, że mogłyby w każdej chwili zrezygnować z usług jakiegoś specjalisty? Logopedy, psychologa, fizjoterapeuty, nauczyciela? Tak jak o sobie mogą decydować wszyscy pełnoletni sprawni obywatele?

Niestety, dzieci i osoby z niepełnosprawnościami mogą być poddawani edukacji i terapii w formach, które im nie odpowiadają. Rozumiem całą złożoność długiego procesu brania odpowiedzialności za własne życie osób z niepełnosprawnościami i konieczność decydowania w wielu sytuacjach za te osoby. Moim jednak zdaniem, nie zmienia to faktu, że wszelkie zajęcia, które proponujemy tym osobom powinny być przez nie akceptowane bez używania w tym celu kija i marchewki. To zajęcia same w sobie powinny być marchewką.

To co powinno zachęcać do uczenia się, to ciekawa forma zajęć, dopasowana do możliwości ucznia, zaangażowany nauczyciel, możliwość doświadczania bycia wysłuchanym w kontakcie z nauczycielem, możliwość interakcji i współpracy z rówieśnikami, możliwość wpływania na przebieg lekcji oraz radość ze zdobycia nowej umiejętności, której to doświadczanie powinno być elementem każdych zajęć.

Są osoby, które dobrowolnie zgłaszają się na morderczo wymagające treningi, gdzie instruktorzy w bardzo mocny i dosadny sposób oceniają ich postępy. Jeżeli ktoś chce zostać komandosem w Neavy Seals, to musi zgłosić się na wstępny morderczy trening („piekielny tydzień”) w którym będzie oceniany przez swoich instruktorów w bezwzględny sposób. Jest to jak najbardziej dopuszczalne, gdyż chętni zdają sobie sprawę gdzie i po co się zgłaszają, i w każdej chwili mogą zrezygnować z zajęć.

W tym kontekście w zasadzie nic nie mam przeciw terapii behawioralnej, pod warunkiem, że uczestnicy tej terapii, sami mogliby decydować czy chcą takiej terapii i w każdej chwili mogliby z niej zrezygnować. ABA jako dobrowolny trening dla chętnych twardzieli? Dlaczego nie? ABA jako obowiązkowy trening dla wszystkich? Bez sensu.