Terapia – zinstytucjonalizowana forma braku akceptacji?

14 września 2015

Rola każdego terapeuty jest dwuznaczna. Jego zadaniem jest dokonanie zmiany w osobie z którą pracuje. W ostatnim czasie w telewizji ukazała się sporo programów pokazujących pracę chirurgów plastycznych. Klientami są przeważnie osoby nie akceptujące swojego wyglądu i chcące go zmienić. Bardzo ciekawa byłaby oczywiście analiza motywacji osób potrzebujących interwencji chirurga plastyka, ale to osobny problem. Praca terapeuty pracującego z osobą z niepełnosprawnością polega na wprowadzeniu zmiany w jego życie na prośbę osoby trzeciej (najczęściej rodziców). Czy czujecie dyskomfort z tego powodu? Czy praca z osobami z niepełnosprawnościami nie wynika z tego, że my jako sprawni, nie mamy ochoty zaakceptować tych z niepełnosprawnością? Gdzie tu jest granica? Gdzie problem etyczny? A może go nie ma? Może nie warto szukać tu problemu? Jak myślicie?